Za darmo · bez logowania · nie zapisujemy żadnych danych
Czy potrafisz odróżnić phishing od prawdziwej wiadomości?
Darmowa gra, która uczy Cię rozpoznawać phishing: otrzymujesz dziesięć prawdziwych wiadomości, jedną po drugiej. Niektóre są autentyczne, inne to oszustwa. Na każdą masz 24 sekund i trzy życia — a po każdej odpowiedzi dowiadujesz się, co zdradziło daną wiadomość.
Co go zdradza?
Wszystko, co go zdradza:
Koniec gry
Dzisiejszy ranking
| # | Gracz | Punkty | Złapane |
|---|---|---|---|
| Nikogo jeszcze dziś w rankingu. Możesz być pierwszy! | |||
Ranking zeruje się każdej nocy.
Pięć rzeczy, które zdradzają phishing
Większość fałszywych maili zdradza się czymś zupełnie konkretnym. To właśnie tego uczy gra — jak to wychwycić. A te same sygnały działają też wtedy, gdy masz podejrzaną wiadomość przed oczami.
Adres nadawcy, a nie jego nazwa
Nazwę w wiadomości może wpisać każdy. Adresu za nią — już nie. Sprawdź, czy domena po znaku @ jest tą prawdziwą, należącą do firmy — a nie wariantem z myślnikiem, dodatkowym słowem czy inną końcówką.
Wszystko na już
Groźba blokady, termin jeszcze dziś, konto, które zaraz wygaśnie. Presja czasu to nie przypadek — ma sprawić, żebyś zadziałał lub zadziałała, zanim zdążysz pomyśleć. Prawdziwe pisma z urzędów i banków dają ci czas.
Trzeba się zalogować, żeby coś załatwić
Link prowadzący do strony logowania to najczęstszy sposób na kradzież hasła. Jeśli musisz się zalogować, zrób to tak jak zwykle — w aplikacji albo wpisując adres samodzielnie. Nigdy przez link z wiadomości.
Ktoś czegoś od ciebie chce
Dane karty, numer PESEL, potwierdzenie w aplikacji do tożsamości, przelew na nowy numer konta. Prawdziwi nadawcy nie proszą o takie rzeczy mailem — a już na pewno nie znienacka.
Trzeba otworzyć załącznik
Faktura, której nie znasz, awizo przesyłki, dokument wymagający, byś „włączył zawartość”. Jeśli nie spodziewałeś ani nie spodziewałaś się tego pliku — nie otwieraj go. Zapytaj nadawcę, korzystając z kontaktu, który znajdziesz samodzielnie.
Jak działa gra
Dostajesz dziesięć wiadomości, jedną po drugiej. Część jest prawdziwa, część to phishing. Na każdą masz 12 sekund i trzy życia. Po każdej odpowiedzi dowiesz się, co zdradziło daną wiadomość — albo co sprawiło, że była wiarygodna, jeśli była prawdziwa. Umiejętność rozpoznania maila, któremu można zaufać, jest równie ważna.
To nie są zmyślone przykłady. Wiadomości-przynęty pochodzą z tej samej biblioteki, której używamy w prawdziwych szkoleniach z phishingu w firmach, a te autentyczne napisaliśmy tak, by odpowiadały temu, co naprawdę trafia do polskiej skrzynki. Dlatego są trudne — i o to właśnie chodzi.
Dlaczego to jest za darmo?
Bo działa najlepiej, gdy spróbuje wiele osób. Nie ma konta, nie ma adresu e-mail i nie śledzimy twoich odpowiedzi — tylko trzy litery na dzisiejszej liście, jeśli sam lub sama tego zechcesz. Za regularne szkolenie całej firmy pobieramy opłatę — i to jest to, na czym zarabiamy.
Chcecie się zmierzyć?
Z kontem może grać cała firma — i zobaczyć, jak działy wypadają w rywalizacji. Indywidualne wyniki nigdy nie są pokazywane współpracownikom.